Instruktor pod wpływem, surowej kary brak

dodano: 29.12.2014 - 12:52

Mieszkańcy Chrzanowa i okolic nie kryją swojego oburzenia po tym, jak instruktor nauki jazdy i były policjant nie stracił prawa jazdy oraz instruktorskich uprawnień wskutek potrącenia dwójki dzieci pod wpływem alkoholu. Dzieciom praktycznie nic się nie stało, stężenie alkoholu było niskie (ale ponad dozwolony próg), mimo wszystko sytuacja odbierana jest jako kolesiostwo.

Instruktor nauki jazdy potrącił dwójkę dzieci na przejściu dla pieszych. Po przebadaniu kierowcy okazało się, że prowadził po alkoholu. Co prawda nie było to wysokie stężenie, jednak minimalnie przekraczało dozwoloną granicę - wynosiło 0,21 promila. W ocenie sądu, dokąd trafiła sprawa, to niewielkie przewinienie i nie należy sprawcy karać utratą prawa jazdy, a co za tym idzie, uprawnień instruktorskich. Mężczyzna może nadal szkolić kandydatów na kierowców. I to robi. Decyzja Sądu Rejonowego w Chrzanowie choć wydaje się być skandaliczną, okazuje się, że jest zgodna z prawem. Niesmak jednak pozostaje, tym bardziej, że instruktor nauki jazdy i jak się okazuje - były policjant - powinien świecić przykładem.

Mieszkańcy Trzebini, skąd pochodzi instruktor, nie kryją swojego oburzenia i decyzję sądu przywracającą zatrzymane po zdarzeniu uprawnienia oceniają jako skandaliczną, używając przy tym określeń "kolesiostwo i niesprawiedliwość". W ocenie lokalnej społeczności jest jasnym, że wyrok sądu był łagodny dlatego, że sprawcą jest emerytowany policjant. Z nieoficjalnych informacji wynika, że był szefem miejscowej "drogówki". Do zdarzenia doszło w pierwszej połowie października. Mężczyzna nie dostosował się do sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych w Trzebini i potrącił dwoje dzieci w wieku 7 i 12 lat. Używamy określenia "zdarzenie", bowiem obrażenia maluchów - na szczęście - nie okazały się groźne i ich hospitalizacja nie trwała dłużej, niż 7 dni (a tylko wówczas, gdy leczenie trwa minimum tydzień mamy do czynienia z wypadkiem drogowym). I takich właśnie argumentów użył sąd: leczenie trwało krócej, niż 7 dni, zdarzenie należy zakwalifikować jako kolizję a ilość alkoholu była poniżej granicy, od której jazda po alkoholu traktowana jest jako przestępstwo (powyżej 0,5 promila).

Całość w STREFIE JAZDY