1000 osobom cofnięto prawo jazdy - wielki pogrom łapówkarzy

dodano: 14.10.2011 - 10:01

Tysiąc cofniętych praw jazdy, kary więzienia, zakazy wykonywania zawodu dla instruktorów i egzaminatorów – taki jest finał największej afery łapówkarskiej w historii WORD w Polsce. Ale na tym nie koniec, gdyż prokuratura cały czas występuje z wnioskami do prezydentów miast i starostów o zatrzymanie kolejnych praw jazdy.

Cała sprawa zaczęła się dość przypadkowo i z początku wyglądała niewinnie. Oto śląska policja podczas rutynowej kontroli zatrzymała pojazd, którego kierowca okazał się być pod wpływem alkoholu. Ten podczas przesłuchania wyjawił, że prawo jazdy kupił w katowickim WORD. Wskazał także pośrednika, który pomógł mu to zorganizować. Takiego sygnału nie wolno było zbagatelizować. Rozpoczęło się śledztwo. Prokuratura postanowiła założyć podsłuch w telefonie pośrednika. To był strzał w dziesiątkę, trafiono w wierzchołek prawdziwej góry lodowej. Sensacyjne zeznania kierowcy potwierdziły się...

100procentowa zdawalność

Długie i wielowątkowe śledztwo odsłoniło korupcyjny mechanizm, który bardzo sprawnie funkcjonował aż przez cztery lata. Instruktorzy werbowali kursantów, oferując im załatwienie prawa jazdy za gratyfikację w wysokości od 1500 do 5000 zł. Wszystko zależało od potrzebnej kategorii, a także od wyglądu „kursanta”. Jeżeli ktoś był tzw. dobrze ubrany, wtedy wiadomo było, że można od niego żądać większej kwoty...

Więcej w najnowszym numerze strefy jazdy.

Tagi: