Chytrość zgubiła

dodano: 17.08.2011 - 10:55

 

Elektroniczny system naliczania opłat za przejazd odcinkami dróg płatnych zaczął funkcjonować 3 lipca i zamiast spodziewanych wielomilionowych zysków, przynosi mnóstwo problemów. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest jedna - cena.

Ta wydaje się być dość wysoka. Za przejechanie kilometra autostradą lub drogą ekspresową trzeba zapłacić od 20 do 53 groszy. Tylko nieco taniej jest na drogach krajowych, gdzie kilometr kosztuje od 16 do 42 groszy. Cena jest uzależniona od wieku, rodzaju, a także masy pojazdów. To skłoniło kierowców, a przede wszystkim właścicieli firm transportowych do skierowania swoich pojazdów na alternatywne, darmowe drogi. Z tego nie mogą być zadowoleni mieszkańcy miejscowości położonych przy dotychczas niezbyt ruchliwych drogach. Na małych ciasnych i nieprzystosowanych do tak dużych pojazdów drogach z dnia na dzień zrobiło się tłoczno i niebezpiecznie. Lokalne drogi nie wytrzymują dużego ciężaru TIR-ów i znacznie szybciej ulegają zniszczeniu. Powstają koleiny i dziury, asfalt kruszeje, przez co droga staje się niebezpieczna.

Co prawda na niektóre trasy wstęp mają jedynie ciężarówki o ograniczonej masie, ale na razie mamy zbyt ubogi system automatycznych wag, by kontrolować jadących „na skróty”.

Więcej o tej bulwersującej sprawie na str. 5 w artykule Przemysława Pogorzelskiego.