Koniec samowoli?

dodano: 07.10.2013 - 08:32

Sąd we Wrocławiu wydał wyrok, który przywraca złotą zasadę sprawiedliwości: że to organa ścigania mają znaleźć dowody na winę i tę winę udowodnić, a nie odwrotnie – to nie ścigany ma dostarczać dowody ani tym bardziej udowadniać, że jesteś niewinny.

 

Gdy dostajesz zdjęcie z fotoradaru, z którego nie wynika, kto był kierującym pojazdem, musisz wskazać sprawcę wykroczenia. W przeciwnym razie, jako właściciel pojazdu, zostajesz ukarany grzywną za „niewskazanie sprawcy”.

 

Takie rozwiązanie, którym karze się adresatów fotokorespondencji, znane i stosowane jest powszechnie od dawna. Okazuje się jednak, że wbrew prawu – tak oczywistemu, że aż dziwne, że dopiero teraz ktoś dobitnie i jasno powiedział, że to niewłaściwe rozwiązanie. A tym „kimś” jest sąd drugiej instancji.

Więcej w październikowym wydaniu STREFY JAZDY