Mniej zdających, więcej strat

dodano: 28.08.2014 - 12:48

Lawinowo spadła liczba chętnych na prawo jazdy, co nie jest od dawna żadną tajemnicą. Jednak oficjalnie znane są już skutki mniejszej liczby kursantów, a co za tym idzie, także zdających. W jaki sposób przełożyło się to na wyniki finansowe naszych WORD?

W pierwszej połowie 2014 roku tylko 18 z blisko 60 WORD zarobiło pieniądze, większość w rozrachunkach ma stratę, choć czasem tylko symboliczną. Łącznie za 6 miesięcy jest to około 4,5 mln na minusie. Eldorado, gdy przed laty na egzamin należało czekać nawet dwa miesiące, skończyło się dawno i dziś kandydaci na kierowców oczekują na egzamin czasem nie dłużej, niż jeden dzień. Jak mantrę powtórzymy, że winowajcą jest niż demograficzny i wciąż spotęgowany wśród ludzi pogląd, że od półtora roku zdobycie prawa jazdy albo graniczy z cudem, albo opinie społeczeństwa w wersji soft wskazują, że jest po prostu dużo trudniej, niż w roku 2012. I to prawda: drastycznie spadła zdawalność z egzaminów teoretycznych, za to nieco wzrosła zdawalność praktyczna. Lwią część przychodów WORD stanowi opłata właśnie za egzamin praktyczny, ale skoro tak trudno dotrzeć do tego etapu, to kółko się zamyka. Przed dwoma laty w analogicznym okresie odbyło się około 1,2 mln egzaminów praktycznych (średnio 200 tys. miesięcznie), w 2013 roku około miliona, a za ostatnie półrocze już tylko niespełna 600 tys. (średnio około 100 tys. miesięcznie). Przez dwa lata ubyło 50 proc. zdających. Tezę tę potwierdza fakt, że prawie w ogóle nie zmieniła się liczba egzaminów teoretycznych: w 2012 roku (za 6 miesięcy) ponad 590 tys., przed rokiem 550 tys., w tym roku ponad 570 tys. Należy jednak zwrócić uwagę, że dwa lata temu zdawalność wynosiła blisko 80 proc., dziś ponad 30 proc., zatem w podobnej liczbie egzaminów jest przynajmniej o połowę mniej osób do tych egzaminów – nierzadko wielokrotnie – podchodzących.  

Całość w Strefie Jazdy