Nadchodzą kasy

dodano: 19.10.2012 - 09:49

 

Kontrole skarbowe w szkołach jazdy przyniosły obfite żniwo. Nieprawidłowości było tak wiele, że ministerstwo finansów postanowiło zainterweniować. Od nowego roku szkoły jazdy, których przychód wyniesie więcej niż 20 tys. zł, będą musiały posiadać kasy fiskalne.

 

Sprawa zaczęła się w listopadzie 2011 roku od kontroli przeprowadzonych przez Urząd Kontroli Skarbowej w Zielonej Górze w wytypowanych szkołach nauki jazdy. Wizyty kontrolerów przyniosły szokujący wynik – nieprawidłowości wykryto u 98% badanych podmiotów! Po czymś takim było pewne, że fiskus bacznie przyjrzy się całej branży szkoleniowej kierowców w kraju. I tak też się stało, a rezultaty tej akcji okazały się w każdym regionie podobne - około 95% szkół jazdy rozliczało się z urzędem skarbowym z naruszeniem przepisów. Najczęstszymi wykroczeniami OSK było niewykazywanie wszystkich dochodów. Powszechnym zjawiskiem było zaniżanie faktycznych cen kursów i niewykazywanie wszystkich przeszkolonych osób. Ten ostatni sposób oszukiwania podatników był najprostszy do wykrycia. Wystarczyło w WORD skontrolować ilość osób wyszkolonych przez dana szkołę i już było wiadomo, czy ktoś oszukuje. Wobec tak rażących nadużyć resort finansów postanowił, że szkoły jazdy, do których wpłynie w roku, co najmniej 20 tys. zł, będą musiały wyposażyć się w kasy fiskalne, a kursanci będą otrzymywać paragony za uiszczoną opłatę. W ten sposób ministerstwo liczy na zwiększenie wpływów z tytułu podatku dochodowego od branży szkolenia kierowców. Nadzór nad ilością szkolonych osób będzie mógł być dodatkowo kontrolowany dzięki systemowi teleinformatycznemu, który będzie łączył kursanta, szkołę jazdy i WORD. Organy kontrolne z pewnością będą miały dostęp do tych danych, a poza tym informacje na temat zdawalności przeszkolonych osób, a co za tym idzie także ich ilości.

 

Więcej na ten temat w październikowym numerze „Strefy Jazdy”