Strefa Jazdy 3/2009

dodano: 11.04.2011 - 15:20
Strefa Jazdy 3/2009

Zmiany w Dz. U. nr 217, czyli więcej niż kosmetyka
W dalszym ciągu czekamy na ustawę o kierujących pojazdami. Ustawodawca natomiast – wychodząc naprzeciw problemom pojawiającym się podczas szkolenia kierowców, instruktorów i egzaminatorów – wprowadził zmiany w rozporządzeniu o szkoleniu i egzaminowaniu Dz. U. nr 217 z 2005 roku poz. 1834, które tak dobrze znamy w naszej branży. W dniu oddania magazynu do druku nie dysponuję numerem rozporządzenia, pod którym ukaże się nowa „biblia” ośrodków szkolenia kierowców, dlatego będę posługiwał się określeniem „nowe rozporządzenie”.


Jedyną zmianą dostrzeganą przez ogólnopolskie dzienniki zdaje się być skrócenie egzaminu do 25 minut, ale czy to już wszystko? Oczywiście, że nie! Zmiana dotyczy tylko i wyłącznie kat. B1, B; mało tego – warunkiem wcześniejszego zakończenia egzaminu są: pozytywny wynik oraz zrealizowanie planu egzaminacyjnego. Czyli... berło władzy w rękach egzaminatora.
W mojej opinii – pomimo tej ostatniej obawy – jest to zmiana pozytywna.

Postanowiłem baczniej przyjrzeć się wprowadzonym zmianom, a wybrane opatrzyć własnym komentarzem. Ze względu na specyfikę zmian i grupy naszych czytelników podzieliłem je na te, które są istotne dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców oraz na te, na które szczególną uwagę musi zwrócić Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego.
Jako że w polskim systemie szkolenia „naczynia” te są ściśle ze sobą powiązane, zachęcam do lektury całego artykułu.


Na symulatorze, czyli (prawie) jak w realu

18 kwietnia Polska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców razem z SPH Credo zorganizowali trzecią edycję szkoleniową dla członków PIGOSK.

Celem szkolenia, które zorganizowano w ośrodku ,,Geovita” Piła-Płotki, było zapoznanie członków PIGOSK z tematyką i metodyką nauczania w zakresie kwalifikacji wstępnej, uzupełniającej i szkolenia okresowego kierowców wykonujących transport drogowy osób.
W gronie 133 uczestników szkolenia obecni byli m.in. zaproszeni goście: Tomasz Kamiński z Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie, Andrzej Majewski – prezes Łódzkiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów, Zbigniew Lizoń – prezes Akademii Transportu w Bydgoszczy, kpt. Tomasz Janowiak i kpt. Jarosław Rajnik – przedstawiciele Dowództwa Wojsk Lądowych SZ MON z 2 OSK w Ostródzie i 1 OSK w Grudziądzu.

Szkolenie – przeprowadzone pod przewodnictwem prezesa PIGOSK Aleksandra Igielskiego i wiceprezesa PIGOSK Wojciecha Góry – składało się z dwóch części. W bloku teoretycznym zaprezentowano pięć tematów:
Zasady prowadzenia szkoleń w ramach kwalifikacji wstępnej, uzupełniającej i szkolenia okresowego kierowców wykonujących transport drogowy osób (prowadzący Aleksander Igielski),
Szkolenie okresowe. Moduł obowiązkowy 1. Szkolenie zaawansowane w racjonalnej jeździe z uwzględnieniem przepisów bezpieczeństwa (prowadzący Janusz Drzewiecki),
Szkolenie okresowe. Moduł fakultatywny 7. Krajowy przewóz drogowy (prowadzący Janusz Drzewiecki),
Kwalifikacja wstępna. Część specjalistyczna. Temat 1.5. Umiejętność optymalizacji zużycia paliwa oraz jazda w warunkach specjalnych (prowadzący Jarosław Gmerek),
Szkolenie z zakresu ADR (prowadzący Michał Kokociński).

PFSSK złożyła sprawozdanie


W dniach 3-4 kwietnia br. w stylowych pomieszczeniach Hotelu Palatium w Hucie Żabiowolskiej koło Warszawy obradował Komitet Doradczy Zarządu Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców (PFSSK) pod przewodnictwem prezesa Krzysztofa Szymańskiego.

Przedmiotem obrad były sprawozdania z działalności zarządu oraz komisji PFSSK w okresie od marca 2008 do marca 2009 roku. Dyskusję zdominował jednak temat wymiany samochodów w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Najostrzejsze głosy dezaprobaty w stosunku do zawartych umów na dostawę samochodów egzaminacyjnych padły z Wielkopolski i Warszawy.
W regionach tych w najbliższym okresie zostaną wymienione samochody egzaminacyjne. Nowe auta, choć tej samej marki, modelowo różnić będą się dość znacznie. To z kolei wiąże się z koniecznością kolejnych zakupów samochodów przez Ośrodki Szkolenia Kierowców, aby dysponowały samochodami identycznymi z egzaminacyjnymi – tak, jak tego żądają kursanci. Stąd narodził się postulat, aby w nowej ustawie o kierujących pojazdami wprowadzić możliwość zdawania egzaminu na pojeździe ośrodka szkolenia kierowców.


Autko dla Myszki Miki


Kolekcjonuje wszystko, co ma jakikolwiek związek z historią motoryzacji: prawa jazdy, dowody rejestracyjne, książki, porcelanę. Także motocykle. Dotąd brakowało jej tylko jednego: samochodu!
Pisaliśmy już o niej w poprzednim numerze Strefy Jazdy. Katarzyna Kuligowska – pasjonatka starej motoryzacji. Kocha przede wszystkim zabytkowe motocykle i ma ich w swojej kolekcji z trzynaście. Jednak nie wszystkie darzy tak samo wielką miłością.
- Zaplątały się wśród moich motocykli egzemplarze niemieckie, a one nie poruszają mojego serca i duszy. W Niemczech jest wielu kolekcjonerów - niech oni sami ratują swoje! Ja chcę ratować nasze polskie motocykle, bo jest ich już niewiele – mówi z przekonaniem pani Katarzyna.
Jej największą miłością są motocykle Podkowa, których ma kilka. Pierwszy - z ramą 2345 i silnikiem 195 HL - użytkuje z powodzeniem od wiosny 2004 roku. Kolejny z ramą 2013 i silnikiem BBA 3126 to egzemplarz odnaleziony na wsi w okolicy Płońska.
- Został zdjęty z furmanki wiozącej złom do składnicy. Michał, dziękuję!!! – nie zapomina komu go zawdzięcza. – Aktualnie ten egzemplarz jest w trakcie renowacji. Jest jeszcze Podkowa z ramą 1801 i silnikiem BBA 2478, obecnie także w renowacji. To motocykl odzyskany ze składnicy surowców wtórnych w 2004 roku – dodaje pasjonatka.


Kierowco: nie oszukuj!


Pojawiające się na portalach i forach motoryzacyjnych bezpardonowe ogłoszenia, w których proponuje się kupno lub sprzedaż punktów karnych, nie dziwią już nikogo. Cena za punkt oscyluje od 100 do nawet 400 zł.
System jest bardzo prosty. Najłatwiej pozbyć się ewentualnego punktowego balastu w sytuacji, gdy prowadzony przez nas pojazd natrafił na fotoradar, a wykonane zdjęcie jest niewyraźne i ciężko zidentyfikować kierowcę. Wówczas winę łatwo zgonić na wskazaną osobę – za jej, oczywiście, przyzwoleniem na przyjęcie mandatu i punktów. Co – rzecz jasna – legalne nie jest.
Osoby, które są skłonne przyjąć na siebie karne punkty – a przy tym nienajgorzej zarobić – to kierowcy, którzy w ogóle nie korzystają ze swoich uprawnień i raczej też w najbliższym czasie nie zaczną z nich korzystać. Wówczas kilka, czy nawet kilkanaście punktów na ich koncie w praktyce nie skutkuje niczym, poza ich istnieniem.


I blisko nam do Unii,i daleko...
Rozmowa z BOGUSŁAWEM LIBERADZKIM, byłym ministrem transportu i gospodarki morskiej, posłem Parlamentu Europejskiego


Jako wiceminister (1989-1993), a następnie minister transportu i gospodarki morskiej (1993-1997) poznał Pan, jak mało kto, problemy związane z tym resortem. Na ile doświadczenia z polskiego ,,podwórka” transportowego przystawały do tego, z czym zetknął się Pan już jako poseł Parlamentu Europejskiego?
- Przede wszystkim mogłem już wcześniej – jako obserwator w Parlamencie Europejskim – poznać, jakie problemy związane z dziedziną transportu są najważniejsze dla europosłów. I oczywiście była – i nadal jest – zasadnicza różnica między tym, co ważne dla „starej” Unii, a tym, co ważne dla Polski. Unia Europejska przed wielkim rozszerzeniem już miała większość zaplanowanych sieci dróg i autostrad oraz korytarzy transportowych. My natomiast, także dziś, dopiero zaczynamy budować nowoczesną sieć połączeń drogowych.
Nie czuł się Pan chyba zbyt komfortowo, kiedy np. gdzieś w towarzystwie mówiono o stanie polskich dróg i szczątkowych odcinkach autostrad?
- Trudno tu czuć jakikolwiek komfort. Zachodni partnerzy wiedzą, że autostrad nie buduje się w pięć dni, czy nawet przez dwa lata. Jednak jest coraz większe zdziwienie, dlaczego u nas trwa to tak długo? Kiedy w 1997 roku odchodziłem z funkcji ministra transportu i gospodarki morskiej była gotowa ustawa o budowie płatnych dróg i autostrad i wiele przepisów wykonawczych. Można było – i trzeba było – wtedy zacząć budować drogi. Co jednak zrobiła następna ekipa? Zaczęła przy gotowej ustawie „majstrować” i tak spędziliśmy prawie cztery lata na urzędnicze „przepychanki”. Wszystko stanęło w miejscu.


Paryż w trzy dni


Jak co roku szkoleniowcy zrzeszeni w Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców wyjechali na wycieczkę, by podpatrywać metody szkoleniowe kierowców w innych krajach. Tym razem – pod przewodnictwem prezesa Krzysztofa Szymańskiego – wyruszyli do stolicy Francji.
20 kwietnia wcześnie rano autokar wraz z przewodniczką wyjeżdża ze stolicy Podbeskidzia i kieruje się na przejście graniczne w Zgorzelcu. We Wrocławiu, Bolesławcu i w samym Zgorzelcu zabieramy pozostałych uczestników wycieczki, którzy niejednokrotnie dojechali z bardzo odległych rejonów Polski. Najdalej miały koleżanki i koledzy z Mazur, którzy musieli przejechać ok. 600 km!
Już przejazd autostradami i drogami dawnej NRD pozwolił porównać je do naszych rodzimych szlaków. Cóż – komentarz chyba jest zbyteczny.
W godzinach wieczornych osiągamy pierwszy etap wycieczki: Halle. Czeka nas nocleg w hotelu o nazwie ,,Europa”.


Poloneza czas skończyć...


Już tylko do końca tego roku jeździć będą Polonezy, Volkswageny, Daewoo i inne pojazdy zakupione w latach 90. ubiegłego stulecia, wykorzystywane dziś przez Ruch Drogowy i służbę patrolową Policji. Przed nami okres rekordowych w historii tych służb zakupów nowych pojazdów.

Takiej wymiany policyjnej floty jeszcze nie było! W ciągu dwóch lat (2008 i 2009) Policja zamówiła 7.575 aut: radiowozów osobowych, furgonetek, aut terenowych i specjalnych – oznakowanych i nieoznakowanych. Co ciekawe – skutecznie udało się ograniczyć liczbę marek radiowozów do trzech.
Każdy nowy pojazd otrzyma także nowe malowanie, z przewagą koloru srebrnego. Priorytet to ujednolicenie „europejskiego wizerunku” auta policyjnego. Niemiecka zieleń radiowozów także odchodzi w zapomnienie.


Oferujemy profesjonalizm i życzliwość
Rozmowa z PIOTREM KORYTKOWSKIM, dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koninie


Pana poprzednik został wojewodą wielkopolskim. Jaka była Pana droga zawodowa do stanowiska dyrektora WORD w Koninie?
- To prawda, poprzedni dyrektor Piotr Florek został w listopadzie 2007 roku mianowany wojewodą wielkopolskim. Ja na stanowisko dyrektora konińskiego ośrodka zostałem powołany 1 stycznia 2008 roku. Natomiast swoją pracę zawodową rozpocząłem w Urzędzie Wojewódzkim w Koninie w Wydziale Komunikacji jako inspektor gospodarki samochodowej. Później organizowałem Wojewódzką Ewidencję Pojazdów. Następnie byłem kierownikiem Wojewódzkiego Banku Danych. Przez kolejne 10 lat prowadziłem działalność gospodarczą związaną z usługami informatycznymi, byłem również dyrektorem przedstawicielstwa jednej z firm brokerskich.
Przydało się nabyte wcześniej doświadczenie?
- Oczywiście, że doświadczenie zdobyte wcześniej procentuje przy wykonywaniu aktualnej pracy. Zapoznawałem się wówczas, szczególnie na początku mojej pracy zawodowej, z zagadnieniami, które wówczas realizowane były w części przez Urząd Wojewódzki, a aktualnie realizowane są w WORD. Ponadto, z częścią załogi WORD wtedy razem pracowaliśmy, tylko relacje służbowe były wówczas inne. Natomiast doświadczenie późniejsze, związane z zajmowanymi przeze mnie stanowiskami kierowniczymi, pomaga mi w aktualnym kierowaniu ośrodkiem. Myślę, że i doświadczenie związane z prowadzeniem działalności gospodarczej jest bardzo cenne, szczególnie to dotyczące funkcjonowania firmy w gospodarce rynkowej.


 U nas problemy mają większą skalę
– mówi ROMAN BAŃCZYK, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach.


W ubiegłym roku – jeszcze za Pana poprzednika – głośno było o WORD w Katowicach w kontekście podejrzeń o korupcję. W takim klimacie zapewne niełatwo przyszło Panu zaczynać dyrektorskie urzędowanie…
- Tak, to prawda. To był trudny czas dla wszystkich pracowników WORD.
Jak na dzisiaj jest efekt przeprowadzonych wówczas kontroli i śledztw?
- Dochodzenia prowadzone są nadal, nie mamy innych informacji w tej sprawie.
WORD w Katowicach działa na najbardziej zaludnionym obszarze Polski. Jak ten fakt przekłada się na specyfikę ośrodka?
- Katowicki WORD obejmuje swym zasięgiem okręg o zaludnieniu ok. 5 mln ludzi, tym samym skala problemu jest wielokrotnie większa, niż w innych województwach. Aktualnie posiadamy następujące oddziały terenowe: Katowice, Bytom, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Jastrzębie Zdrój, Tychy, niebawem uruchomiony zostanie oddział w Rybniku. Każdy z nich z osobna mógłby być potraktowany jako średniej wielkości WORD w kraju. Organizacja nie różni się jednak niczym od pozostałych WORD-ów za wyjątkiem tego, że egzaminatorzy nie są przywiązani do jednego oddziału, lecz przemieszczają się w sposób losowy po wszystkich ośrodkach.



Szanowni Czytelnicy!


Siódmy numer ,,Strefy Jazdy” trafia do Państwa rąk w przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego. Akcent, wiążący się z tym ważnym wydarzeniem, znajdziecie także na naszych łamach. Jest to rozmowa z człowiekiem jak mało kto obeznanym w branży, byłym ministrem transportu i gospodarki morskiej Bogusławem Liberadzkim, który właśnie kończy pierwszą kadencję pracy eurodeputowanego. Kadencję niewątpliwie pracowitą, o czym świadczy przyznanie mu tytułu ,,Posła Roku 2008” za aktywność i skuteczność w dziedzinie transportu.
Europejsko na stronach naszego magazynu jest także za sprawą szkoleniowców zrzeszonych w Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców, którzy niedawno podpatrywali metod szkolenia w... samym sercu Francji. Piszemy również o Wielkiej Brytanii, gdzie ostatnio obserwuje się prawdziwy boom na tworzenie polskojęzycznych ośrodków szkolenia kierowców.

Wracając na rodzime podwórko – w tym numerze SJ zajęliśmy się ważnym tematem dotyczącym zmian w przepisach o szkoleniu i egzaminowaniu kierowców. Czy modyfikacja słynnego zarządzenia nr 217 usprawni działanie systemu egzaminowania? – zachęcam do lektury analitycznego tekstu na ten temat.
Tradycyjnie przedstawiamy kolejne Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego – tym razem przyszedł czas na Katowice i Konin. Relacjonujemy wiosenne imprezy szkoleniowe, odkrywamy – niekiedy zaskakujące – kulisy przetargów na dostawę nowych aut do WORD-ów, serwujemy następną porcję porad ekspertów, docieramy do ludzi, których wielką pasją jest motoryzacja i dalekie samochodowe podróże.
Wszystko to – i jeszcze więcej – w najnowszym numerze ,,Strefy Jazdy”.
Życzę przyjemnej lektury!
Mariusz Szalbierz