Szok i skandal

dodano: 15.06.2011 - 09:35

Kontrole w ośrodkach szkoleniowych i postępowania wszczęte przez trzy prokuratury w kraju. To efekt skandalicznych praktyk stosowanych przez instruktorów na kursach doszkalających dla kierowców ciężarówek.

W alcie po osobówce!” – te słowa wypowiedziane przez instruktora na szkoleniu organizowanym
przez Ogólnopolskie Zrzeszenie Pracodawców Transportu Drogowego usłyszała cała Polska, dzięki nagraniu reporterów TVN. Dziennikarzom udało się nagrać przebieg szkolenia kierowców zawodowych prowadzonych w ramach obowiązkowych szkoleń okresowych. Nagrania wykonane zostały w kilku ośrodkach szkoleniowych w Polsce: w Kielcach, Kościerzynie i Bralinie. Szkolenia takie musi obowiązkowo przejść każdy kierowca tira co pięć lat (obecnie w Polsce jest około 720 tys. kierowców z uprawnieniami do prowadzenia ciężarówek). Szkolenie powinno trwać 35 godzin. Na nagraniu widać, że jeden z wykładowców
zleca podpisanie się od razu pod pięcioma dniami szkolenia, na innym zachęca, żeby podpisać się za kolegę. Jedną z praktyk, jakie kierowcy poznawali na kursie jest... powodowanie wypadku tak,
aby kierowcy osobówek w nich uczestniczący „nie spier....li”. Zgodnie z radami instruktora kierowcy TIR-ów mają więc „walić po osobówce”, bo jest „poniżej nóg”. W razie wypadku lepiej więc wjechać w samochód osobowy niż do rowu i narażać się na utratę ładunku.

Inną poradą jest uważanie na prostytutki, ponieważ kabina TIR-a to „miejsce pracy”... Więcej na ten temat w najnowszym numerze Strefy Jazdy.