Trybunał i po Trybunale…

dodano: 28.08.2014 - 12:49

Trybunał Konstytucyjny z wniosku grupy posłów na sejm, którzy wnioskowali o zbadanie zgodności z konstytucją wybranych przepisów ustawy o kierujących pojazdami a także wydanych na jej podstawie przepisów wykonawczych orzekł, że raptem jeden z kwestionowanych przepisów jest zgodny z konstytucją, jednak w zakresie pozostałych postępowanie umorzono ze względu na niedopuszczalność wyroku. Dlaczego? Nawalili sami wnioskodawcy. Uzasadnienie w tej kwestii było dla posłów druzgocące.

Parlamentarzyści argumentowali we wniosku, że przepisy dotyczące ośrodków szkolenia kierowców prowadzą do ograniczania wolności działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia szkół jazdy. Według skarżących, przepisy chociażby ustawy o kierujących pojazdami dają przywilej tym osobom, które spełniają dodatkowe wymagania i którym przyznano wyłączne uprawnienia w zakresie prowadzenia określonego rodzaju szkoleń: karta rowerowa, e-learning, kursy dla instruktorów czy w końcu warsztaty doskonalenia zawodowego.

Trybunał miał przyjrzeć się także sposobowi wyłaniania dostawców aut i ich rodzajów dla ośrodków egzaminacyjnych. Nie od dziś wiemy, że choć nieformalnie, to jednak WORD narzucają kursantom i w końcu OSK typ (markę i model) samochodów, na których mają się uczyć. Jednak tu pojawia się właśnie słowo-klucz: nieformalnie. Dlatego też w zasadzie od początku było trudno oczekiwać, że Trybunał uzna praktyki te za niekonstytucyjne. W końcu zdobywamy uprawnienia do kierowania pojazdami np. osobowymi, a nie tymi określonej marki i modelu.

 

Całość w Strefie Jazdy